Dawniej wierzono, że chroni przed złymi czarami. Dziś mamy pewność, że walczy z bólem. Okłady z soli ulżą, kiedy bolą stawy, a nawet gdy dokucza wysokie ciśnienie.
Oczywiście sól nie jest medykamentem samym w sobie i nie należy upatrywać w niej leku na całe zło. Czasem jednak, żeby móc rozpocząć leczenie jakiejś dolegliwości, najpierw trzeba zlikwidować dyskomfort, nieprzyjemne odczucia. W takim przypadku okłady z gorących płóciennych węzełków z solą, odpowiednio przyłożonych do ciała, są w stanie złagodzić bolesną przypadłość.
* Jak zrobić węzełek?
Przygotuj 3–4 skrawki (10x10 cm) średniej grubości płótna. Materiał musi być koniecznie naturalny, bez syntetycznych dodatków. Na środek każdego nasyp po 2–3 łyżeczki soli morskiej. Każdy gałganek, zbierając cztery rogi, zwiąż dokładnie, używając grubej nici (również nie może być syntetyczna).
* Jak sobie pomóc?
Gdy boli cię np. staw kolanowy, podgrzany na suchej patelni lub w piekarniku węzełek przyłóż do bolącego miejsca i bardzo powoli i delikatnie masuj nim skórę ruchem spiralnym – od centrum bólu po jego krańce. A potem na odwrót. Powtarzaj tak kilkakrotnie aż do złagodzenia nieprzyjemnego uczucia.
Jeśli odnosisz wrażenie, że masz za wysokie ciśnienie, i boli cię głowa, usiądź prosto. Jeden podgrzany woreczek połóż na czubku głowy, a dwa przyłóż u podstawy czaszki w punkcie, gdzie zaczyna się szyja (przytrzymuj je palcami wskazującym i środkowym). Staraj się nie ruszać, żeby węzełek nie spadł Ci z głowy. Siedź w tej pozycji do momentu, aż wyraźnie odczujesz, że ucisk w czaszce zniknął.
UWAGA! Po każdym zabiegu węzełki należy wyrzucić. A gdy zachodzi konieczność, przygotować nowe.