A po zdjęciu czapki lubi to robić! Naelektryzowane, fruwające wokół twarzy kosmyki żyją zimą własnym życiem. Można je jednak ujarzmić. I to w tani i zdrowy, bo pozbawiony chemii sposób.
Przede wszystkim zadbaj o nawilżenie włosów. Im bardziej są suche, tym łatwiej się elektryzują. Dlatego zafunduj im zupełnie nowy szampon zrobiony w zaciszu własnej kuchni.
Zmieszaj po prostu w szklanej butelce pół szklanki płynnego mydła oliwkowego (kupisz je w sklepach z kosmetykami naturalnymi lub w zielarniach) z połową szklanki wody mineralnej i 3 łyżeczkami olejku z jojoby. Wstrząśnij, i gotowe. Tuż przed namydleniem głowy nalej łyżkę szamponu w dłoń i zmieszaj z połową łyżeczki miodu.
Wolisz pachnące kosmetyki? Dwie łyżki ziela mydlnicy gotuj przez 15 minut w 2 szklankach wody. Zdejmij z ognia, odcedź, lekko ostudź. Wlej 3 łyżki soku z cytryny, dodaj 2 żółtka i kilka kropel olejku eterycznego (cytrynowego lub rozmarynowego), starannie wymieszaj. Przelej do butelki, używaj jak zwykłego szamponu.
Po każdym myciu spryskuj wilgotne włosy niemal magicznym eliksirem – płynem antystatycznym wykonanym z soku z cytryny. Pół łyżeczki takiego soku i pół łyżeczki miodu dodaj do pół szklanki wody, przelej do butelki ze spryskiwaczem. Bonus – włosy będą lśniły jak diamenty.
Raz w tygodniu nakładaj na pół godziny na pasma pachnącą maseczkę. Na przykład z rozgniecionego banana z 3–4 kroplami olejku migdałowego. Albo z łyżki oliwy i żółtka. Albo z roztartego awokado z oliwą. Włosy staną się gładsze i cięższe, więc nie będą tak fruwać.
* W torebce noś bawełnianą chusteczkę namoczoną w płynie do płukania tkanin i wysuszoną. Kiedy włosy staną dęba, wygładź je chusteczką, a zaraz opadną.
* Nie masz chustki? Rozetrzyj w palcach odrobinę wody różanej i przesuń dłońmi po włosach.
* Zmień plastikową szczotkę na drewniany lub metalowy grzebień.